Partner wydania
Tomasz Budzik , 11 października 2017

Youngtimery – co to właściwie jest?

Youngtimer to słowo, które w ostatnich latach robi zawrotną karierę. Podobnie jak samochody, do których się odnosi. Większość kierowców chce posiadać auto nowe lub możliwie jak najmłodsze. Nie jest to jednak regułą. Niektórzy z rozmysłem wybierają starsze egzemplarze, czyli właśnie youngtimery. Czym one są i dlaczego są godne zainteresowania?

Zgodnie z polskimi przepisami samochód można zarejestrować jako zabytkowy, jeśli ma co najmniej 25 lat, przynajmniej 75 proc. oryginalnych części, a od zakończenia produkcji danego modelu minęło co najmniej 15 lat. Posiadanie zabytkowego pojazdu to nie tylko opłacalna inwestycja, ale i sposób na życie, bo w przypadku tych starszych musimy pogodzić się z pewnymi niedogodnościami – jak choćby brak klimatyzacji czy wspomagania kierownicy. Wiele osób chce jeździć starszym, stylowym samochodem, ale nie ma ochoty na takie niedogodności. Właśnie oni wybierają youngtimery.

Nostalgiczne podejście do motoryzacji
Najkrócej mówiąc, są to samochody, które są na najlepszej drodze, by stać się wartościowymi zabytkami. W naszych warunkach nabywcy stawiają najczęściej na modele z lat 80. i początku lat 90. Jak w przypadku każdego samochodu, liczy się tu stan pojazdu. Im więcej oryginalnych części, tym lepiej. W przypadku niektórych aut poważnym problemem jest również nierówna walka z korozją, ale jednym z większych problemów miłośników youngtimerów jest znalezienie egzemplarza, który nie miałby burzliwej przeszłości w postaci poważnego wypadku czy nieudolnych prób tuningowych.

Fiat 126p

Fiat 126p

Źródło: Shutterstock.com

Co interesuje miłośników youngtimerów? Nad Wisłą popularne są oczywiście polskie samochody. Fiat 125p, Polonez i Fiat 126p to oczywisty wybór. Jako że liczba dostępnych wersji jest raczej ograniczona, liczy się tu przede wszystkim stan samochodu. Im bliżej mu do tego, jak wyglądał i pracował po wyjeździe z fabryki, tym lepiej. Białe kruki, takie jak Polonez Coupe czy wciąż bardziej włoski niż polski Fiat 125 z początku produkcji, z silnikiem o pojemności 1,3 l opracowanym przez inżyniera Ferrari Aurelio Lamprediego cieszą się największą estymą. Za zwykłym, ale dobrze utrzymanym egzemplarzem również obejrzą się jednak przechodnie.

Fiat 125p

Fiat 125p

Źródło: Shutterstock.com

Co ciekawe, wśród zagranicznych youngtimerów nie ma większego wzięcia na pojazdy z demoludów. Tu największą wartość mają modele sportowe lub zwykłe, ale w mocniejszych wersjach silnikowych. Autem, o którym marzy prawie każdy wielbiciel motoryzacji sprzed lat, jest Porsche 911 (930) z ósmej dekady XX wieku. Ostatnio ogromną popularnością cieszą się również włoskie propozycje, które – w porównaniu z niemieckimi modelami – charakteryzują się finezyjnym wyglądem. Sztandarowym przykładem jest tu Lancia Delta pierwszej generacji – najlepiej Integrale lub choćby HF. Ciekawe propozycje to również Fiat X1/9, BMW serii 6 coupe (E24) czy Peugeot 205 GTI.

Porsche 911 930

Porsche 911 930

Źródło: Shutterstock.com

Lancia Delta Integrale

Lancia Delta Integrale

Źródło: Shutterstock.com

Pamiętam jak był nowy
Dla tych, którzy muszą bardziej liczyć się z kosztami, pozostaje szerokie spektrum ciekawych aut, które jeszcze niedawno brylowały na naszych ulicach. Z klasą starzeje się BMW serii 3 E36 (szczególnie w wersji M lub coupe), Peugeot 406 coupe, Alfa Romeo GTV, Subaru Impreza WRX pierwszej generacji czy Honda Prelude IV generacji.

Ważne jest również to, jak długo youngtimer może służyć swojemu właścicielowi, nie sprowadzając na niego kłopotów związanych z usterkami. Tu królem jest Mercedes. Model W124 zdaje się przeżywać drugą młodość, a jego właściciele znów dumnie spoglądają na drogę zza koła kierownicy. Pod względem niezawodności dobrze rokuje również Volvo 850.

Dla wielu posiadanie youngtimera to połączenie pasji do „prawdziwej” motoryzacji, pozbawionej całej feeri dzisiejszych ułatwień elektronicznych, z finansowym rozsądkiem. Właściciel takiego cacka nie musi bać się utraty wartości auta przy odsprzedaży – czas działa na jego korzyść. Jeśli właściwie wybierze model, zachowa go w świetnym stanie i będzie naprawiał tylko oryginalnymi częściami, najprawdopodobniej jeszcze na nim zarobi.

A jeśli interesują cię youngtimery, lub zastanawiasz się czy samemu nie zainwestować w taki samochód, nie możesz ominąć tegorocznej edycji VERVA Street Racing. Podczas imprezy, która odbędzie się 14 października w Płocku, będzie można oglądać takie właśnie auta, a także nieco starsze klasyki, legendy amerykańskiej motoryzacji, czyli muscle cary oraz pojazdy stuningowane. Wstęp jest darmowy.